Kapitał zagraniczny jest często lepiej traktowany
Data publikacji: 17 lutego 2012
Pół roku temu zespół znakomitych specjalistów z dziedziny innowacji, którego prace miałem przyjemność koordynować, opublikował raport o innowacyjności polskiej gospodarki. Pokazaliśmy, że Polska traci dystans do innych krajów Unii Europejskiej, pomimo olbrzymich wydatków na innowacyjność, które powinny pomagać. Pokazaliśmy dlaczego model wspierania innowacyjności w Polsce jest patologiczny. Wyniki były prezentowane na Kongresie w czerwcu, w obecności 500 osób z biznesu i nauki, oraz kilkunastu ministrów i prezydenta. Potem wyniki pokazano w sejmie, na Komisji ds. Innowacyjności. I co? I nic. Zostało po staremu. Niedawno, Komisja Europejska opublikowała raport o innowacyjności krajów Unii Europejskiej, który pokazuje, że Polska traci dystans i jest piąta od końca.Wkrótce przegoni nas Rumunia, gdzie innowacyjność rośnie ponad dwukrotnie szybciej niż w Polsce. Najwyższy czas się obudzić! Powtórzę jeszcze raz tezę z naszego raportu: sposób wydawania pieniędzy publicznych na innowacje w Polsce szkodzi innowacyjności. Tymczasem po mojej propozycji zmiany strategii rozwoju Polski i odejściu od wspierania firm zagranicznych za pomocą preferencji podatkowych, na rzecz wspierania polskich firm, skutecznie realizujących ekspansję międzynarodową, zadzwonił do mnie wysoki urzędnik publiczny. Powiedział: „Krzysztof, mylisz się, w Polsce firmy krajowe i zagraniczne mają takie same warunki rozwoju, zagraniczne nie mają żadnych szczególnych preferencji”. Dyskutowaliśmy dłuższą chwilę i postanowiliśmy kontynuować to za jakiś czas przy kawie. Ja podtrzymuję moje zdanie, nawet jeżeli formalnie nie ma różnic, to faktycznie kapitał zagraniczny jest preferowany, często traktowany jako lepszy. Wynika to chociażby z faktu, że ten kapitał ma wsparcie swoich rządów w ekspansji zagranicznej, a nasz rodzimy kapitał jest sekowany gdy taką ekspansję planuje, podawałem przykład KGHM, ale mogę podać jeszcze wiele podobnych. Mam zamiar napisać na ten temat większy tekst do jednego z tygodników, ale przedtem mam prośbę do czytelników „Gazety Finansowej” o wypowiedzenie się w tej sprawie i o podanie przykładów równego traktowania polskiego i zagranicznego kapitału, lub przykładów preferowania/sekowania jednego z nich.
Autor jest wybitnym polskim ekonomistą, posiada tytuł naukowy profesora nauk ekonomicznych. W przeszłości pełnił funkcję wiceprezesa NBP, był także konsultantem Banku Światowego. Obecnie rektor Wyższej Szkoły Ekonomiczno-Informatycznej „Vistula” w Warszawie.
Tagi: gospodarka, inwestycje


